Napisane przez admin Listopad 14th, 2008

Dziś chciałem zapisać na kartach tej strony domowej jakby nie było mały przepis na zupę ziemniaczaną. Zupa ta nie wiem czy jest polska czy nie, ale wiem jedno, jest dobra, zdrowa chyba też, ale o tym za chwilę.

Jak wiadomo ziemniaki to warzywo, które w Polsce jest mocno popularne i chyba nic w tym zdrożnego, że właśnie z niego powstaje wiele różnorodnych przepisów, na zupę, ale nie tylko. Poza tym, można już w wielu różnych źródłach przeczytać, że ziemniaki to takie nasze, lokalne źródło witaminy C. Pisze się, że najwięcej tej witaminy można znaleźć w zielonych liściach typu pietruszka, ale ziemniaki nawet po ugotowaniu mają jej więcej, a trudno sobie wyobrazić ile trzeba było by zjeść pietruszki, aby zaspokoić zapotrzebowanie – z ziemniakiem łatwiej ;)

Przepis jest prosty, bierzemy kawałek kiełbasy, kroimy na małe kawałki – myślę, że to zawsze wedle uznania i wrzucamy na dno garnka z małą ilością oleju. Podsmażamy, ale tu już mogę napisać, że wydaje się iż im lepsza kiełbasa tym lepszy smak i nie chodzi tutaj o to aby kiełbasa kosztowała masę pieniędzy, jednak nie polecam kiełbasek z folii (zresztą i tak wszystkie są w nie pakowane…). Dalej po usmażeniu wyciągamy ją z gara i kładziemy obok, na miejsce kiełbasy kładziemy posiekaną cebulę, podsmażamy a po chwili dodajemy posiekane ziemniaki, również podsmażamy. Po kilku minutach, dodajemy majeranek i jeszcze chwilę smażymy. Dalej zalewany wszystko wodą i gotujemy do momentu, kiedy ziemniaki są już mocno ugotowane. Kiedy ten moment nastąpi, wyłączamy płomień i bierzemy blender. Mixujemy wszystko do momentu uzyskania jednolitej masy. Po wszystkim włączamy ponownie gaz i dorzucamy wcześniej przygotowane warzywa dodatkowe do zupy. Można kupić mrożonkę, kiedy nie ma innego wyjścia, z marchewką, kalafiorkiem i innymi ciekawymi warzywami. Dalej dodajemy (tu akurat taki przepis, ale można zrobić to inaczej) ze dwie kostki rosołowe w zależności jaki duży garnek z zupą mamy, doprawiamy do smaku pieprzem i solą i czekamy, aż warzywa zmiękną do postaci jadalnej. Na koniec dodajemy wcześniej usmażoną kiełbaskę i jeszcze kilka minut gotujemy na małym ogniu. To wszystko, cały proces może trwać około jednej godziny, no może z lekkim hakiem. Zupa pyszna, zdrowa w jakiejś mierze, bo w tych czasach to już nie wiem co jest zdrowe, aczkolwiek z dwojga złego lepsza taka zupa niż co innego. Na zdrowie.

Zawsze poczytać warto



Podoba mi się