Zdrowa sałatka
Napisane przez admin Marzec 19th, 2008
Przepis na zdrową sałatkę
Jest to przepis, który pewnie gdzieś można znaleźć, ale możliwe, że takiej akurat nie ma, nie szukałem. Inspiracją są lektury na temat zdrowego żywienia i różne artykuły, oraz zapotrzebowanie, na właśnie tego typu danie. Jest widocznie ze mną źle i chce się psychicznie podreperować – ale tyle tytułem wstępu.
Co nam potrzeba, ogólnie sałatka jest lekką improwizacją, bo można wiele innych rzeczy do niej włożyć, ale akurat ten zestaw jakoś smakuje mi i domownikom, więc podam te moje. Chodzi o to, że jak rozglądamy się za produktami to szukamy koloru zielonego – on, wg. niektórych ludzi jest najlepszy, więc nie owijając w bawełnę kupujemy – sałatę włoską karbowaną, do tego seler naciowy, do tego avocado (jedna sztuka styknie) dalej właśnie możemy sobie dodać coś od siebie (bardziej do smaku) można groszek, albo kukurydzę, można też kilka rzodkiewek (chodzi o kolorystykę
. Dalej siekamy wszystko w jakąś tam kosteczkę czy jak się tam da to zrobić, wrzucamy do miski. Zalewamy to olejem z oliwek (extra virgin ponoć musi być, ten jest najlepszy i najzdrowszy, aha na nim ponoć smażyć nie wolno, więc stosujemy go tylko do sałatek) dalej dorzucamy troszkę kminku, nie wiedzieć czemu miło podbija smak. Troszkę solimy, najlepiej tą solą morską z czymś tam (jak już iść po bandzie to szeroko
sól kosztuje parę złoty, a i tak starcza na długo więc zamiast płacić 0,85 pln można wydać 7 czy 8 pln a i tak wystarczy na rok, może więcej, chyba że ktoś soli że ho ho). Po osoleniu i delikatnym opieprzeniu dorzucamy świeże zioła (z parapetu oczywiście, świeże nie suszone) najlepiej duuużo pietruszki, do tego szczypiorek oraz bazylia – to zielone ważne jest
. Można też dodać ząbki czosnku, ale jak wiadomo nie każdy lubi odór jaki później wydobywa się nam z paszczy, ale ja lubię, bo zdrowy jak na surowo, jak się smaży czy cuś to już czosnek dodaje tylko smaku chyba. Nie do końca się znam, ale mój braza mówił, że czosnek właśnie świeży, nie usmażony uwalnia z siebie pewne związki jak już jest w środku. Inaczej zachowują się buddyści, którzy zaliczają ponoć czosnek do warzyw, których nie jedzą, niemniej ja jednak polecam też to warzywo. Tak oto jesteśmy na końcu, mieszając naszą sałatkę, która już jest gotowa do podania. Oczywiście na stół powinno się podać w czymś ładniejszym.
Więcej na temat warzyw można przeczytać w innym serwisie pod linkiem warzywa . Serwis ten prawi ogólnie o warzywach i owocach oraz o pewnych sprawach związanych z żywieniem. Zapraszam zatem po zdrowe odżywianie to zdrowsze życie !
