Dowcipy
Napisane przez admin Kwiecień 9th, 2008
Kilka, aby nie zapomnieć, bo niezłe są
- Panie doktorze, do niedawna nie mogłem nic jeść, a teraz zjadam wszystko!
- Świetnie. A co ze stolcem?
- Też!
Spotkali się trzej kowboje. Zasiedli razem przy ognisku i rozpoczęli licytację, który z nich jest najtwardszy.
Kowboj z Australii powiedział:
- Walczyłem kiedyś z dwumetrowym krokodylem i pokonałem go gołymi rękami.
Kowboj z Brazylii powiedział:
- Zabiłem ważącego pół tony byka uderzeniem pięści.
Kowboj z Teksasu nic nie powiedział. Uśmiechał się tylko, rozgrzebując żar z ogniska swoim prąciem…
Ksiądz na lekcji religii opowiadał dzieciom jak diabeł kusił Pana Jezusa. W pewnej chwili przerwał swe opowiadanie by kogoś spytać. Rozejrzał się po klasie i dostrzegł siedzącego przy oknie przestraszonego chłopczyka o kręconych włosach i w okularach. Pyta więc go:
- No Jasiu, powiedz mi co Pan Jezus odpowiedział diabłu gdy ten kazał mu przemienić kamień w chleb?
Jasiu myśli i myśli, aż w końcu mówi cieniutkim głosikiem:
- Not enough mana.
Był sobie gospodarz, który miał konia. Ten koń mówił ponoć po niemiecku. Zjechały się więc media; tv, radio itp, aby zarejestrować i usłyszeć jak ten koń mówi. Rozłożyli swoje sprzęty i czekają. Czekają, czekają i nic. Koń nic nie mówi. Idą do gospodarza i pytają co jest grane, bo oni tracą czas itd … Gospodarz podszedł do tego konia, coś tam mu szepnął na ucho, dał cukierka i poszedł. Koń odwrócił się tyłkiem do kamer i mikrofonów i podniósł ogon. Po czym puścił bąka. Bąk ten brzmiał … Fynf!
Mąż pyta się żony – Słuchaj, mogę dziś wyjść z kumplami na kręgle ? pewnie wrócę w nocy. Żona na to – ależ nie ma żadnego problemu kochanie, możesz iść, przecież ja Ciebie za rogi nie trzymam prawda ?
Żona pyta męża – słuchaj, jesz tą zupę czy mam dodać śmietany i dać psu ?
Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące spora gromadkę dzieci. Pewnego wieczora chłop pouczony przez lekarza, zakłada prezerwatywę. Małżonka oburzona podnosi lament: – Jasiek, cy ty zgupio do reszty? Dzieciska butów na zime ni maja, a ty se ciula stroisz?!
Żona wchodzi do łazienki w chwili kiedy mąż onanizuje się pod prysznicem… – Co ty robisz!?… pyta z oburzeniem. Mąż nie zmieszanym głosem: – To jest moje ciało i będę je mył tak szybko jak mi się podoba.
Rozmawia pączek z pączkiem.
- Zdawałem wczoraj na politechnikę.
- I co ? Przyjęli Cię ?
- Coś ty. Pączka ?
