Napisane przez Jola Kwiecień 3rd, 2008

Chciałabym podzielić się moimi przemyśleniami, które dotyczą otaczającej nas rzeczywistości. Nie wiem czy to jest tylko moje indywidualne odczucie, czy może to masowy „dylemat”? Teraz czas jest odpowiedni. Mamy za sobą największe dwa święta w roku: Boże Narodzenie i Wielkanoc, przeplecione Nowym Rokiem. Mam wrażenie, że te wszystkie piękne chwile, na które zawsze się czekało z utęsknieniem, straciły swój urok. Powodów może być kilka. Najistotniejsze to chyba: dorosły wiek i coraz bardziej galopująca kultura i styl życia. Radosne oczekiwanie zastąpiła frustracja podczas przygotowań (szczególnie czas przygotowywania prezentów zmienił się w nerwowe bieganie po sklepach na ostatnią chwilę i złość na wszystkich wokół, że akurat muszą robić to samo). Cała piękna otoczka prysła jak bańka mydlana! A gdy już czas wolny zbliża się do końca, to zamiast nowej energii odczuwamy zmęczenie, jeszcze większe niż przedtem. Tak naprawdę radość jest chwilowa i nijak ma się do tej odczuwanej przez naszych dziadków. Obchody minionych świąt były chyba najbardziej pozbawione swojego „Ducha” od wszystkich jakie przeżyłam. Czy z roku na rok święta będą coraz bardziej komercyjne i antyrodzinne? Trzeba ochronić te najpiękniejsze chwile w roku.

Zawsze poczytać warto



Podoba mi się